
[Laurentis, Lauren, Lolo]
Wiek: 5 lat
Data urodzenia: 6 kwietnia
Płeć: Wadera
Orientacja: Laurentis jest biseksualna, jednak szuka sobie basiora, aby wataha miała potomka. Jednak jak to się mówi, miłość nie wybiera. Jeśli zakocha się w waderze, to nic na to nie poradzi.
Stanowisko: Samica Alfa
Opis osobowości: Laurentis jest bardzo opanowaną waderą, co oznacza, że ciężko wyprowadzić ją z równowagi duchowej. Do wszystkich, nawet tych najtrudniejszych spraw podchodzi ze spokojem i harmonią wewnętrzną. Na każdym kroku myśli racjonalnie i zanim coś zrobi bardzo dokładnie przemyśli wszelkie "za" oraz "przeciw". Jest bardzo odpowiedzialna, bardzo się stara i wkłada w to wszystkie swoje ambicje. Jeśli jest za coś odpowiedzialna to wie, że musi dopilnować aby było to perfekcyjne. No i kolejna jej cecha. Jest perfekcjonistką. U niej wszystko musi być idealne, a krzywo ułożone futro wprawia ją w irytację, chociaż bardzo rzadko bywa zirytowana. Jest asertywna, bardzo lubi nieść pomoc innym, częściej bardziej potrzebującym ludziom. Nie potrafi przejść obojętnie obok kogoś potrzebującego, po prostu czuje potrzebę pomocy temu wilkowi. Bardzo lubi poznawać nowe wilki, jest zdecydowanie ekstrawertykiem. Na świat stara patrzyć się realistycznie i niczego nie kolorować na różowo lub szaro. Białe jest u niej białe, a czarne jest czarne. Jest waderą bezkompromisową, co oznacza, że lubi żyć z innymi w zgodzie i nie lubi kłótni i sporów, a każdy z nich stara się jak najlepiej załagodzić. Laurentis nigdy się nie denerwuje, o czym wspomniałam wcześniej. Jest cierpliwa, jeśli wie, że tego wymaga obecna sytuacja. Jej charakter odznacza się wyjątkową inteligencją. Myśli bardzo logicznie i jest urodzonym strategiem. Wadera jest sprawiedliwa i nie osądza nigdy nikogo z góry. Jeśli nie zna danego wilka stara się szukać w nim nie wad, lecz zalet. Jest również szczera i potrafi wprost powiedzieć co jej "na sercu leży". Potrafi przemówić do tłumu, ma w sobie coś, przez co inni się jej słuchają. Może to jej odpowiedzialność, lub sprawiedliwość zrobiła z niej urodzoną przywódczynię. Bardzo delikatna jest z niej wadera. Mimo pozorów, jest bardzo wrażliwa i każe małe oszczerstwo potrafi ją urazić, ale stara się nigdy nie zaprzątać sobie tym głowy, bo są o wiele ważniejsze rzeczy, niż zastanawianie się, co osoby trzecie o niej myślą. Lauren jest również bardzo, ale to bardzo kochliwa. Potrafi okazywać swoje uczucia w każdy możliwy sposób. Wilczyca jest troskliwa, zawsze stara się dogodzić komuś i stara się, aby ta osoba czuła się bezpieczna. Jeśli kiedyś spotkałaby miłość swojego życia na pewno starałaby się, aby ten drugi wilk czuł się wyjątkowy, kochany i ceniony tak bardzo jak to tylko możliwe. Ale prócz pozytywnych cech, każdy ma również te negatywne. Bo nikt nie jest idealny. Lauren odznacza to, że potrafi być bardzo zazdrosna. Ta cecha towarzyszy jej od zawsze i od zawsze jej nienawidzi. W życiu tylko jej przeszkadza i sprawia, że staje się słaba, jednak wadera ukrywa to. Mimo, że jest bezpośrednia niektóre rzeczy woli zostawić dla siebie i sama o nich pomyśleć. Dużo myśli i dużo marzy, co również według niej jest cechą negatywną. Wyobraża sobie idealne życie. Rodzina, przyjaciele. Ale czy posiadanie własnej watahy, nie jest już czymś idealnym?
Opis zewnętrzny: Laurentis należy do wilków średniego wzrostu i o szczupłej sylwetce. Jej ciało prawie w całości pokrywa bladofioletowa sierść, nie licząc kilku miejsc, gdzie futro przybiera kolor czarny — końcówka ogona, łapy, uszy oraz kilka wzorków na jej grzbiecie i pysku. Futro na ogonie, szyi i końcach łap jest wyjątkowo długie i puszyste. Uszy ma długie i spiczaste. Barwa jej oczu przybrała nietypowy, fioletowy odcień.
Żywioł: Iluzja, Umysł
Moce:
Żywioł umysłu:
– czytanie w myślach;
– umiejętność kontrolowania innych za pomocą ich umysłu;
– telekineza, czyli umiejętność zmieniana położenia przedmiotów za pomocą siły umysłu;
– możliwość stawiana oporu, gdy przeciwnik chce zawładnąć jej umysłem.
Żywioł iluzji:
– możliwość stworzenia obrazu będącego iluzją do dezorientacji przeciwnika;
– umiejętność stawiania oporu, gdy przeciwnik tworzy iluzję.
Moce bezżywiołowe:
– umiejętność chodzenia po wodzie
Zainteresowania: Laurentis nie ma za wiele czasu, bo jego większość przeznacza na sprawy związane z watahą, jednak, gdy tylko znajdzie chwilę dla siebie to lubi wtedy śpiewać, oraz pisać wiersze lub historie
Marzenia: Laurentis jest typem marzycielki, ale nie chce od życia wiele, jedyne spokojne i godne życie u boku wilka, którego będzie kochać.
Zauroczenie: ---
Potomstwo: Posiada trójkę potomstwa, jednak wie, że nigdy ich nie odzyska.
Przyjaciele: Laurentis nie ma przyjaciół, i nie szuka sobie nikogo takiego na siłę.
Rodzina:
- Matka: Meredith De Noor
- Ojciec: Samuel La Pama
- Brat: Donnico Di Vox
Historia: Szczenięce lata Laurentis były beztroskie. Razem ze swoim bratem Donniciem, byli potomkami Alf w watasze, w której się urodzili, jednak to właśnie Laurentis miała przejąć dowództwo. Od malucha uczoną ją jak prawidłowo rządzić watahą, i jak się okazało miała do tego wrodzony potencjał. Wadera uczyła się szybko i niezwykle szybko czyniła postępy. Była wręcz powodem do dumy swoich rodziców. Jej szczęśliwy los zakłóciło jedno, przez nikogo nie spodziewane zdarzenie. Gdy Laurentis miała 3 lata, na terenach jej watahy rozpętała się potworna wojna, z wilkami z wrogiego stada. Stało się to nagle i żaden wilk nie spodziewał się tak dużej przewagi wroga. Jak szybko się okazało, Alfie wrogiej watahy chodziło tylko i wyłącznie o Lauren. Upatrzył on ją sobie na przyszłą partnerkę dla swojego syna, a ojciec Lauretnis otrzymał ultimatum - albo odda córkę w jego ręce, albo jego wojska zabiją każdego wilka i doszczętnie wszystko zniszczą. Na nieszczęście wadery, ojciec jej wybrał oddanie córki w ręce wroga, aby chronić resztę podopiecznych. Zrozpaczona i zawiedziona Lauren była zmuszona do opuszczenia swojej watahy i poślubienia sadysty, jakim był Darko. Wataha, do której należała wtedy Lauren różniła się bardzo od tej, gdzie się wychowała. Była podwładną własnego partnera, musiała spełniać każdą jego zachciankę, a ten perfidnie ją wykorzystywał. Po roku bycia z nim urodziła mu trójkę wspaniałych szczeniąt - dwa basiory i jedną waderę. Zasady panujące w watasze mówiły, że szczenięta po skończeniu drugiego tygodnia życia zostają zabierane do wilczej szkółki, gdzie basiory szkolono na dominujących i żądnych krwi wojowników, a wadery na uległe swoim partnerom wilczyce. Lauren miała tego dość, odebrano jej wszystko, co kochała. Dom, rodzinę, dzieci. Nie mogła zostawić potomstwa, ale wiedziała, że i tak już więcej ich nie zobaczy, nie będzie mogła uczestniczyć w ich dorastaniu. Postanowiła więc uciec. Gdy tylko Darko wraz z ojcem poszli na polowanie, ta szybko i cicho uciekła z jaskini, gdzie była trzymana. W momencie, gdy dostała się na zewnątrz watahy, zaczęła uciekać ile sił w łapach. Biegła tak długo, aż zastał ją mrok. Zmęczona padła na ziemię i przeczekała do świtu. Gdy tylko nastał ranek ruszyła w dalszą podróż, porzucając za sobą swoje stare życie. Chciała rozpocząć nowe, w którym wykorzysta swoje zdolności przywódcze. Po długiej wędrówce osiadła się na terenach zielonych z zamiarem założenia watahy.
Inne zdjęcia: ---
Autor: Werka1 - howrse | klincevnika@gmail.com
---

Imię: Lucy
Wiek: 3 lata
Data urodzenia: 8 listopada
Płeć: Wadera
Orientacja: Heteroseksualna
Stanowisko: Szpieg
Opis osobowości: Lucy, to cicha i zamknięta w sobie wadera. Nie lubi rozmawiać z innymi, a gdy to robi, czuje się bardzo nieswojo. Jest po prostu typem samotniczki. Unika tłumów i żadko kiedy się przed kimś otwiera. Wszystkie swoje żale zawsze trzyma w sobie i przeżywa je w sercu. Nigdy się nie wychyla, nie wyraża swojego zdania, bo się tego boi. Nie kłóci się i nie lubi sytuacji, gdy inni kłócą się wśród niej. Jest bardzo nieśmiała, a każde zapoznanie z nowym wilkiem przyprawia ją o dreszcze. Jest nieufna i zawsze trzyma dystans, tak dla własnego bezpieczeństwa. Aby zdobyć jej zaufanie, musisz być naprawdę cierpliwy, bo to nie jest taka prosta sprawa. Gdy jednak Ci się uda, możesz być pewny, że Lucy będzie wierną przyjaciółką. W głębi serca potrafi kochać, i gdy kogoś pokocha, będzie chciała to pokazać całą sobą, aby jej partner czuł się wyjątkowy i ceniony. Wadera nie przejdzie obojętnie obok krzywdy kogoś innego, i mimo swojej nieśmiałości niekiedy potrafi wykazać się odwagą i bohaterstwem. Wadera potrafi być zabawna i niezwykle urocza, ale to oblicze znają tylko jej najbliżsi. Wilczyca należy do tej sprawiedliwej części społeczności.
Opis zewnętrzny: Wadera jest smukła i dosyć wysoka. Jej futro jest fioletowo-białe. Sierść Lucy jest puszysta, szczególnie ta na ogonie, która jest wyjątkowo długa. Do ozdoby wczepia sobie w futro kwiaty. Oczy wadery mają kolor bursztynów.
Żywioł: Woda
Moce: Wadera już od szczeniaka wykazywała się dużym powiązaniem z wodą, i z nią łączą się jej żywioły, a jest to oddychanie pod wodą i chodzenie po wodzie, a także zamiana jej stanów skupienia
Zainteresowania: Lucy nie ma szczególnych zainteresowań, lubi rozmyślać w samotności
Marzenie: Lucy ma jedno marzenie. Może i nie lubi dużych towarzystw, ale chciałaby mieć jednego wilka, który będzie dla niej oparciem i ostoją
Zauroczenie: Chciałaby móc kogoś pokochać, ale sama nie wie, czy wierzy w miłość
Przyjaciele: Tak nieśmiałej waderze jak ona, ciężko o przyjaciół
Rodzina: Nie zna swojej prawdziwej rodziny. Wychowała się w lesie z lisami
Historia: Nie zna swoich rodziców, nie wie, czy ma rodzeństwo. Od zawsze jedyne co było jej znane, to życie wśród lisów. Z tego, co wie, to rodzice ją porzucili zaraz po narodzinach i przygarnęła ją lisia rodzina. Wadera nigdy nie uważała się za jedną z nich, ale wiedziała, że są jej rodziną. Może nie prawdziwą, ale to właśnie z nimi się wychowywała. Pewnego dnia, gdy ta była na spacerze z jednym z lisiątek, resztę rodziny zaatakowały drapieżniki i nikt nie ocalał. Wadera była zmuszona do samotnej wędrówki, bo jeden lisek, który był wtedy z nią powiedział, że nie opuści swoich rodzinnych stron, nie ważne jakie niebezpieczeństwo by tam na niego czychało. Tak właśnie Lucy udała się na wędrówkę, gdzie po jakimś czasie spotkała Laurentis DiMone i postanowiła do niej dołączyć.
Inne zdjęcia: ---
Autor: XOprincessXO - doggi-game
Imię: Allijay - jak była mała to strasznie nie lubiła swojego imienia no bo...Allijay? Serio. Było dla niej dziwne. W końcu się z tym pogodziła i teraz jest już spoko.
[Jej imię jest cholernie długie, a skraca się je tak przyjemnie, że powstało tego dużo. Może być Jay, Alli, Alll cokolwiek serio. ]
Wiek: 3 lata, niby dorosła, ale jednak nie do końca
Data urodzenia: 18 maja
Płeć: wadera
Orientacja: Biseksualna - jej to jest wszystko jedno, chłop czy baba ważne, żeby się dogadać.
Stanowisko: Szamanka
Opis osobowości: Zacznijmy od niej samej, od tego jej wewnętrznego ja. Jay, jest optymistką, jednak wie kiedy jest źle i stara się nie srać szczęściem tam gdzie go nie ma, czasem jest do dupy i trzeba się z tym pogodzić Jej samoocena jest dość wysoka i nie zawraca sobie głowy opiniami innych - zazwyczaj. Nie uważa się za nie wiadomo kogo, ale pomiatać sobą nie da. Jak każdy ma swoje dobre i złe strony, które kształtowały się przez całe jej życie i pewnie wiele się jeszcze zmieni. Kiedy ma zły okres w życiu stara się ogarnąć i nie pokazywać tego nikomu, to ona jest od pocieszania i sprawiania wrażenia, że wszystko jest okej kiedy tak na prawdę w cale nie jest. O swoich dba bardzo i nie pozwoli, żeby cokolwiek im się stało. Nie wyznacza sobie jakieś niemożliwych celi, żeby się nie zrazić za bardzo, ma kilka malutkich, które spełnia sobie powolutku i to jej wystarcza, nic na siłę. Jest uparta, jak coś sobie wymyśli to nie ma przeproś. Stara się przemóc w sobie ten słomiany zapał, którego była pełna za dzieciaka. Szybko sobie odpuszczała kiedy nie szło po jej myśli. Dalej trochę tak jest, ale stało się to dla niej bardzo uciążliwe. Jay nie lubi być rozstawiana po kątach, wiadomo, że pogodzi się z tym jeśli robi to ktoś mądrzejszy, bardziej wprawiony, ale jeśli rozkazuje jej jakiś kretyn to nie jest łatwo. Sama liderem byłaby całkiem niezłym, dobrze planuje, ogarnia dużo rzeczy na raz, sprawnie wszystko dzieli. Jest troszkę porywcza. Czasem nie myśli co robi i różnie to wychodzi. Zbyt odpowiedzialna również nie jest, roztargniona i zapominalska jak najbardziej. Ciężko wytrącić ją z równowagi, trzeba być na prawdę skończonym debilem żeby to się udało. All jest bardzo tolerancyjna, ma otwarty światopogląd i nienawidzi tych wszystkich ograniczonych umysłów. Jednym z ogromnych plusów jej osobowości jest poczucie humoru, żarty jej wychodzą, czasem lepiej czasem gorzej, ale zwykle wszystkich rozbawiają, albo są śmieszne albo aż tak słabe.
Tak oto prezentuje się Allijay, jednak nie bierzcie tego tu tak na poważnie, bo ma przed sobą dużo czasu na zmiany, które pewnie kiedyś przyjdą, a ona je zaakceptuje, albo i nie.
Opis zewnętrzny: Jay jest dobrze zbudowaną waderą, nie jest zbyt duża, jest całkiem szczupła. Jej sierść jest koloru czarnego z białymi znaczeniami na pysku, łapach i ogonie. Na plecach ma osadzone duże, białe skrzydła.
Żywioł: Jak na swoje żywioły All wygląda całkiem niepozornie, pierwszym z nich jest mrok...To może tak bardzo ogólnie powiedziane i drugim jest materia. Te dwie rzeczy się ze sobą łączą i przenikają się nawzajem.
Moce: Zacznijmy od jej mocy związanych stricte ze śmiercią po pierwsze wadera ma "wgląd" na tą straszną stronę świata. W związku z tym czasem zagadują do niej różne demony, które w razie potrzeby może sobie przyzwać większość z nich jest strasznie upierdliwa ale niektóre są naprawdę spoko i dotrzymują jej towarzystwa w samotności. Kolejną rzeczą jest czarna maź wypływająca spod jej łap. Sama w sobie nie jest jakaś niebezpieczna, oprócz tego, przez nią usycha roślinność (ale bez przesady nie wysuszy w sekundę całego drzewa czy coś), strasznie się lepi no i śmierdzi siarką. Krew wadery jest czarna i ma różne nieciekawe właściwości, połknięcie jej w dużej ilości powoduje dość nieprzyjemne halucynacje. Taką najlepszą zdolnością jest wywoływanie koszmarów u innych, wymaga to jednak uprzedniego poznania wilka i jest wyczerpującym zajęciem.
Przejdźmy teraz do materii. Główną zaletą jest dematerializacja samej siebie. Krótko mówiąc Jay może sobie przenikać przez różne przedmioty. Wymaga to od niej skupienia bo inaczej może skończyć się nieciekawie. Drugą rzeczą jest tworzenie iluzji. To jest akurat mocno męczące i rzadko się tym bawi, ale w połączeniu z mrokiem można komuś zafundować niezły horror.
Oprócz tego w pazurach Alli płynie halucynogenny płyn, w niewielkich ilościach nieszkodliwy, przy większym zadrapaniu można mieć niezłą fazę.
Zainteresowania: Głównym zainteresowaniem wadery są substancje halucynogenne i inne otumaniające rzeczy. Bardzo dobrze zna się na roślinach i ich działaniu. Jay ma fisia na punkcie tworzenia różnorakich eliksirów. Kolejnym zainteresowaniem są polowania, które łączą się z pierwszą wymienią rzeczą, ponieważ pozwalają zdobywać składniki. Reszta to już bardziej są jej upodobania, na przykład uwielbia zachody słońca, bardzo cieszy ją śpiew ptaków, a w wolnym czasie lubi sobie popływać.
Marzenie: Jej marzeniem jest jedynie to aby dotrwać do momentu w swoim życiu, w którym poczuje się na prawdę spełniona i szczęśliwa.
Zauroczenie: Na razie nikt specjalnie nie przykuł jej uwagi
Przyjaciele: brak
Rodzina:
- Gavin - ojciec, miała z nim bardzo dobry kontakt jako młoda wadera, później jednak na skutek wydarzeń relacja się rozpadła.
- Harva - matka, zmarła młodo, Jay była malutka, nie wiele pamięta z ich wspólnie spędzonego czasu.
- Harvey - brat, ich relacja nie była jakaś zażyła ale kiedy było trzeba trzymali się razem
- Xavier - brat, jej najlepszy przyjaciel, wspierali się w trudnych chwilach
- Raven - siostra, strasznie nadęta i wywyższająca się
Oczywiście byli też dziadkowie, kuzyni, wujkowie, ciocie i reszta dalszych krewnych, ale relacja wadery była...w zasadzie nie było jej, więc nie ma sensu o nich wspominać.
Historia: Rodzina wadery żyła po za watahą, uważali po prostu, że poradzą sobie sami i nie potrzebują nikogo ponad sobą aby nimi dowodził i zapewniał im opiekę. Przeżycie w niedużej paczce nie było łatwe, a nastawały coraz cięższe czasy, ludzie zaczęli się zapuszczać na terytoria wilków, a spory niektórych watach obejmowały znacznie więcej niż powinny. Pewnego roku kiedy matka Jay była w ciąży z nią i jej rodzeństwem ojciec wdał się w spór z alfą jednej z okolicznych watah. Chodziło po prostu o to, że rodzina All zamieszkiwała na terenach tej watahy. Uparty ojciec nie chciał odpuścić, ale w starciu z alfą nie miał szans. O pomoc zwrócił się do szamana praktykującego czarną magię, jej ojciec i matka mieli otrzymać moc pozwalającą na pokonanie basiora, a w zamian przejmie opiekę nad jednym z jego szczeniąt. Dobili targu ustalając, że szczenię zostanie odebrane kiedy skończy pół roku. Gavin pokonał alfę i sam zajął jego miejsce odrzucając przekonania reszty rodziny. Niedługo po tym urodziła się czwórka szczeniaków. Wszystko rysowało się w jasnych barwach, Gavin okazał się niezłym przywódcą i starał się nie powodować żadnych konfliktów, a reszta wilków jakoś się przystosowała do tej nagłej zmiany. Dalsze wydarzenia są już mniej ciekawe. Matka Jay umiera. Zatruła się jakąś rośliną, a niekompetencja lokalnego szamana nie pozwoliła na uratowanie jej życia. Dalej, Allijay i jej rodzeństwo kończą pół roku i kiedy ojciec zapomniał już o całej swojej umowie w watasze zjawia się czarny wilk ze świecącymi oczami upominający się o swoją zapłatę. Na nic się zdały opory. Basior przyglądał się wszystkim wilczkom po czym wskazał na Alli. Wziął ją delikatnie za skórę na karku i odszedł. Wadera dalej była wychowywana i szkolona przez Fabienna, szama z gór. Oprócz braku rodziny jej życie nie było takie złe. Fabienne opiekował się nią dobrze, dbał jak o swoją córkę. Uczył ją wszystkiego co sam potrafił. I kto wie ile by to potrwało gdyby nie nastoletni bunt wadery i jej ucieczka. Miała po prostu dość tych wszystkich ograniczeń i tego, że wszyscy decydują za nią.
Inne zdjęcia: brak
Autor: Wdma4 -howrse
Imię: Anima Mea
[Mea. Woli kiedy w taki sposób się do niej zwraca.]
Wiek: 5 lat
Data urodzenia: 15 października
Płeć: Wadera
Orientacja: Heteroseksualna
Stanowisko: Obrońca
Opis osobowości: Mea to specyficzna wilczyca. Kiedyś radosna i pełna optymizmu, a teraz? Teraz jest cieniem siebie. Bardzo opanowana, wręcz zimna na cały otaczający ją świat. Jest flegmatyczna i bardzo cicha. Często można jej nie zauważyć, opanowała wtapianie się w tło do perfekcji. Jest idealną słuchaczką, lubi słuchać o problemach innych. Czasem nawet rzuci jakąś dobrą radą. Uważa, że trudno będzie, żeby ktoś ją polubił, lecz ja sądzę, że inne wilki do niej lgną. Jakby była to jakaś tajemnicza siła. Zapewniam Was, że będzie wierną i oddaną przyjaciółką. Będzie wolała poświęcić siebie, żeby uratować przyjaciela. Chyba jest to cecha, która pozostała jej z dawnego życia.
Mea nie lubi zabijać, robi to z zimną krwią, tylko wtedy, kiedy musi. Z obrzydzeniem patrzy na krew i inne wnętrzności. Gardzi wilkami, które zabijają dla przyjemności lub torturują swoje ofiary. Pod pewnym względem nie lubi zakochanych wilków. W końcu, dlaczego oni mają być szczęśliwi, skoro ona nie może? Im wyszło, a jej nie. Samolubne myślenie, lecz lepiej nie mówcie jej tego. To się może źle skończyć. Bardzo nie lubi, gdy się robi przytyki do jej charakteru.
Mea jest bardzo porywcza, może czasem kogoś zaatakować ze złości na tą istotę.
Opis zewnętrzny: Mea jest szczupła oraz dosyć niska. Ma jasne, szare oraz długie futro, duże rogi, które często lubi ozdabiać różnymi wisiorkami, koralikami lub nićmi oraz medalion, który odziedziczyła po swojej zmarłej matce. Dzięki niemu ma moce. Medalionu nie da się ściągnąć, dopiero kiedy wilczyca umrze, będzie dało się go zabrać.
Mea ma w niektórych miejscach prawie że przezroczyste futro. Kiedyś tak się nie działo, lecz po tragedii w jej życiu i załamaniu nerwowym powoli zaczęła znikać.
Żywioł: Elektryczności i światła
Moce:
- potrafi wzywać pioruny w wyznaczone przez nią miejsce,
- czasem udaje jej się czytać w myślach, lecz nie zawsze jej się to udaje
- teleportuje się w postaci światła
- niekiedy całkowicie znika, szczególnie wtedy, kiedy jest jej bardzo smutno
- wytwarza małe iskierki elektryczności, którymi często się bawi
- potrafi tworzyć kulki światła, które mogą zastąpić lampę
- posiada niewielkie umiejętności telekinezy
Zainteresowania: Mea uwielbia grać na swoim ukulele, ale tylko w samotności. Lubi też robić łapacze snów, którymi ozdabia swoją jaskinię. Po kryjomu zbiera wszystko co się świeci, czyli różne klejnoty, brylanty oraz inne tego typu rzeczy. Oprócz tego, bardzo dużo czyta, to pomaga jej się wyciszyć.
Marzenie: Anima Mea ma marzenie aby stworzyć zespół muzyczny, który będzie rozpoznawalny we wszystkich watahach świata.
Zauroczenia: Brak
Przyjaciele: Narazie brak :c
Rodzina:
Historia: Kiedyś, bardzo dawno temu, żyła sobie piękna wilczyca. Każdy basior jej pożądał, lecz ona nieszczęśliwie wybrała basiora, w którym była zakochana. On nie odwzajemniał jej miłości, lecz dla fejmu i dla zabawy się z nią ożenił. Na imię miał Adspectus, a ona Aya. Już parę miesięcy po ślubie okazało się, że Aya jest w ciąży. Szczęśliwie urodziła dwójkę szczeniąt, Animę Meę i Vulpisa. Ich ojciec był bardzo okrutnym wilkiem. Aya była bita i maltretowana przez swojego męża. Znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Aya nie potrafiła od niego odejść. Mea jako mała wilczyca, nic nie rozumiała, dlaczego mama po nocach płacze i dlaczego z każdym dniem wygląda coraz słabiej. W końcu nadszedł czas, gdy Adspectus przecholował i zabił Ayę. Z przyjemnością. Lecz sama Aya mu nie starczyła. Dopadł Meę i wylał na jej pysk kwas oraz dotkliwie pobił. Wtedy Vulpis zabrał Meę i razem uciekli od ojca. Zaopiekowała się nimi siostra Ayi, Maya. Dzięki jej magii, udało się uratować wzrok i pysk Mei. Po ataku pozostały tylko białe oczy, które wyglądają jakby były ślepe. Po tym już nigdy więcej nie widziała swojego ojca. Maya wychowała Meę i Vulpisa jak własne dzieci. Przynajmniej miała resztę dzieciństwa odrobinę szczęśliwszą . Urosła na pełną energii wilczycę, która była zupełnym przeciwieństwem siebie, niż jest teraz. Gdy miała dwa lata, opuściła Mayę i Vulpisa. Zakochała się w potężnym i przystojnym basiorze, razem z nim chciała spędzić resztę swojego życia. Wtedy była młoda i głupia,więc niestety trafiła na podobnego psychola, co jej mama w przeszłości. Pobił ją i zgwałcił, a późnej porzucił nieprzytomną w lesie. Po tych wydarzeniach Mea przeszła załamanie nerwowe, stała się taka, jaką widzicie ją teraz. Po długim czasie, pełnym samotności, natrafiła na tą watahę. Postanowiła zamieszkać i dotrwać tu swych ostatnich dni.
Inne zdjęcia: ---
Autor: majka.pam
~*~

[Jej imię jest cholernie długie, a skraca się je tak przyjemnie, że powstało tego dużo. Może być Jay, Alli, Alll cokolwiek serio. ]
Wiek: 3 lata, niby dorosła, ale jednak nie do końca
Data urodzenia: 18 maja
Płeć: wadera
Orientacja: Biseksualna - jej to jest wszystko jedno, chłop czy baba ważne, żeby się dogadać.
Stanowisko: Szamanka
Opis osobowości: Zacznijmy od niej samej, od tego jej wewnętrznego ja. Jay, jest optymistką, jednak wie kiedy jest źle i stara się nie srać szczęściem tam gdzie go nie ma, czasem jest do dupy i trzeba się z tym pogodzić Jej samoocena jest dość wysoka i nie zawraca sobie głowy opiniami innych - zazwyczaj. Nie uważa się za nie wiadomo kogo, ale pomiatać sobą nie da. Jak każdy ma swoje dobre i złe strony, które kształtowały się przez całe jej życie i pewnie wiele się jeszcze zmieni. Kiedy ma zły okres w życiu stara się ogarnąć i nie pokazywać tego nikomu, to ona jest od pocieszania i sprawiania wrażenia, że wszystko jest okej kiedy tak na prawdę w cale nie jest. O swoich dba bardzo i nie pozwoli, żeby cokolwiek im się stało. Nie wyznacza sobie jakieś niemożliwych celi, żeby się nie zrazić za bardzo, ma kilka malutkich, które spełnia sobie powolutku i to jej wystarcza, nic na siłę. Jest uparta, jak coś sobie wymyśli to nie ma przeproś. Stara się przemóc w sobie ten słomiany zapał, którego była pełna za dzieciaka. Szybko sobie odpuszczała kiedy nie szło po jej myśli. Dalej trochę tak jest, ale stało się to dla niej bardzo uciążliwe. Jay nie lubi być rozstawiana po kątach, wiadomo, że pogodzi się z tym jeśli robi to ktoś mądrzejszy, bardziej wprawiony, ale jeśli rozkazuje jej jakiś kretyn to nie jest łatwo. Sama liderem byłaby całkiem niezłym, dobrze planuje, ogarnia dużo rzeczy na raz, sprawnie wszystko dzieli. Jest troszkę porywcza. Czasem nie myśli co robi i różnie to wychodzi. Zbyt odpowiedzialna również nie jest, roztargniona i zapominalska jak najbardziej. Ciężko wytrącić ją z równowagi, trzeba być na prawdę skończonym debilem żeby to się udało. All jest bardzo tolerancyjna, ma otwarty światopogląd i nienawidzi tych wszystkich ograniczonych umysłów. Jednym z ogromnych plusów jej osobowości jest poczucie humoru, żarty jej wychodzą, czasem lepiej czasem gorzej, ale zwykle wszystkich rozbawiają, albo są śmieszne albo aż tak słabe.
Tak oto prezentuje się Allijay, jednak nie bierzcie tego tu tak na poważnie, bo ma przed sobą dużo czasu na zmiany, które pewnie kiedyś przyjdą, a ona je zaakceptuje, albo i nie.
Opis zewnętrzny: Jay jest dobrze zbudowaną waderą, nie jest zbyt duża, jest całkiem szczupła. Jej sierść jest koloru czarnego z białymi znaczeniami na pysku, łapach i ogonie. Na plecach ma osadzone duże, białe skrzydła.
Żywioł: Jak na swoje żywioły All wygląda całkiem niepozornie, pierwszym z nich jest mrok...To może tak bardzo ogólnie powiedziane i drugim jest materia. Te dwie rzeczy się ze sobą łączą i przenikają się nawzajem.
Moce: Zacznijmy od jej mocy związanych stricte ze śmiercią po pierwsze wadera ma "wgląd" na tą straszną stronę świata. W związku z tym czasem zagadują do niej różne demony, które w razie potrzeby może sobie przyzwać większość z nich jest strasznie upierdliwa ale niektóre są naprawdę spoko i dotrzymują jej towarzystwa w samotności. Kolejną rzeczą jest czarna maź wypływająca spod jej łap. Sama w sobie nie jest jakaś niebezpieczna, oprócz tego, przez nią usycha roślinność (ale bez przesady nie wysuszy w sekundę całego drzewa czy coś), strasznie się lepi no i śmierdzi siarką. Krew wadery jest czarna i ma różne nieciekawe właściwości, połknięcie jej w dużej ilości powoduje dość nieprzyjemne halucynacje. Taką najlepszą zdolnością jest wywoływanie koszmarów u innych, wymaga to jednak uprzedniego poznania wilka i jest wyczerpującym zajęciem.
Przejdźmy teraz do materii. Główną zaletą jest dematerializacja samej siebie. Krótko mówiąc Jay może sobie przenikać przez różne przedmioty. Wymaga to od niej skupienia bo inaczej może skończyć się nieciekawie. Drugą rzeczą jest tworzenie iluzji. To jest akurat mocno męczące i rzadko się tym bawi, ale w połączeniu z mrokiem można komuś zafundować niezły horror.
Oprócz tego w pazurach Alli płynie halucynogenny płyn, w niewielkich ilościach nieszkodliwy, przy większym zadrapaniu można mieć niezłą fazę.
Zainteresowania: Głównym zainteresowaniem wadery są substancje halucynogenne i inne otumaniające rzeczy. Bardzo dobrze zna się na roślinach i ich działaniu. Jay ma fisia na punkcie tworzenia różnorakich eliksirów. Kolejnym zainteresowaniem są polowania, które łączą się z pierwszą wymienią rzeczą, ponieważ pozwalają zdobywać składniki. Reszta to już bardziej są jej upodobania, na przykład uwielbia zachody słońca, bardzo cieszy ją śpiew ptaków, a w wolnym czasie lubi sobie popływać.
Marzenie: Jej marzeniem jest jedynie to aby dotrwać do momentu w swoim życiu, w którym poczuje się na prawdę spełniona i szczęśliwa.
Zauroczenie: Na razie nikt specjalnie nie przykuł jej uwagi
Przyjaciele: brak
Rodzina:
- Gavin - ojciec, miała z nim bardzo dobry kontakt jako młoda wadera, później jednak na skutek wydarzeń relacja się rozpadła.
- Harva - matka, zmarła młodo, Jay była malutka, nie wiele pamięta z ich wspólnie spędzonego czasu.
- Harvey - brat, ich relacja nie była jakaś zażyła ale kiedy było trzeba trzymali się razem
- Xavier - brat, jej najlepszy przyjaciel, wspierali się w trudnych chwilach
- Raven - siostra, strasznie nadęta i wywyższająca się
Oczywiście byli też dziadkowie, kuzyni, wujkowie, ciocie i reszta dalszych krewnych, ale relacja wadery była...w zasadzie nie było jej, więc nie ma sensu o nich wspominać.
Historia: Rodzina wadery żyła po za watahą, uważali po prostu, że poradzą sobie sami i nie potrzebują nikogo ponad sobą aby nimi dowodził i zapewniał im opiekę. Przeżycie w niedużej paczce nie było łatwe, a nastawały coraz cięższe czasy, ludzie zaczęli się zapuszczać na terytoria wilków, a spory niektórych watach obejmowały znacznie więcej niż powinny. Pewnego roku kiedy matka Jay była w ciąży z nią i jej rodzeństwem ojciec wdał się w spór z alfą jednej z okolicznych watah. Chodziło po prostu o to, że rodzina All zamieszkiwała na terenach tej watahy. Uparty ojciec nie chciał odpuścić, ale w starciu z alfą nie miał szans. O pomoc zwrócił się do szamana praktykującego czarną magię, jej ojciec i matka mieli otrzymać moc pozwalającą na pokonanie basiora, a w zamian przejmie opiekę nad jednym z jego szczeniąt. Dobili targu ustalając, że szczenię zostanie odebrane kiedy skończy pół roku. Gavin pokonał alfę i sam zajął jego miejsce odrzucając przekonania reszty rodziny. Niedługo po tym urodziła się czwórka szczeniaków. Wszystko rysowało się w jasnych barwach, Gavin okazał się niezłym przywódcą i starał się nie powodować żadnych konfliktów, a reszta wilków jakoś się przystosowała do tej nagłej zmiany. Dalsze wydarzenia są już mniej ciekawe. Matka Jay umiera. Zatruła się jakąś rośliną, a niekompetencja lokalnego szamana nie pozwoliła na uratowanie jej życia. Dalej, Allijay i jej rodzeństwo kończą pół roku i kiedy ojciec zapomniał już o całej swojej umowie w watasze zjawia się czarny wilk ze świecącymi oczami upominający się o swoją zapłatę. Na nic się zdały opory. Basior przyglądał się wszystkim wilczkom po czym wskazał na Alli. Wziął ją delikatnie za skórę na karku i odszedł. Wadera dalej była wychowywana i szkolona przez Fabienna, szama z gór. Oprócz braku rodziny jej życie nie było takie złe. Fabienne opiekował się nią dobrze, dbał jak o swoją córkę. Uczył ją wszystkiego co sam potrafił. I kto wie ile by to potrwało gdyby nie nastoletni bunt wadery i jej ucieczka. Miała po prostu dość tych wszystkich ograniczeń i tego, że wszyscy decydują za nią.
Inne zdjęcia: brak
Autor: Wdma4 -howrse
~*~

[Mea. Woli kiedy w taki sposób się do niej zwraca.]
Wiek: 5 lat
Data urodzenia: 15 października
Płeć: Wadera
Orientacja: Heteroseksualna
Stanowisko: Obrońca
Opis osobowości: Mea to specyficzna wilczyca. Kiedyś radosna i pełna optymizmu, a teraz? Teraz jest cieniem siebie. Bardzo opanowana, wręcz zimna na cały otaczający ją świat. Jest flegmatyczna i bardzo cicha. Często można jej nie zauważyć, opanowała wtapianie się w tło do perfekcji. Jest idealną słuchaczką, lubi słuchać o problemach innych. Czasem nawet rzuci jakąś dobrą radą. Uważa, że trudno będzie, żeby ktoś ją polubił, lecz ja sądzę, że inne wilki do niej lgną. Jakby była to jakaś tajemnicza siła. Zapewniam Was, że będzie wierną i oddaną przyjaciółką. Będzie wolała poświęcić siebie, żeby uratować przyjaciela. Chyba jest to cecha, która pozostała jej z dawnego życia.
Mea nie lubi zabijać, robi to z zimną krwią, tylko wtedy, kiedy musi. Z obrzydzeniem patrzy na krew i inne wnętrzności. Gardzi wilkami, które zabijają dla przyjemności lub torturują swoje ofiary. Pod pewnym względem nie lubi zakochanych wilków. W końcu, dlaczego oni mają być szczęśliwi, skoro ona nie może? Im wyszło, a jej nie. Samolubne myślenie, lecz lepiej nie mówcie jej tego. To się może źle skończyć. Bardzo nie lubi, gdy się robi przytyki do jej charakteru.
Mea jest bardzo porywcza, może czasem kogoś zaatakować ze złości na tą istotę.
Opis zewnętrzny: Mea jest szczupła oraz dosyć niska. Ma jasne, szare oraz długie futro, duże rogi, które często lubi ozdabiać różnymi wisiorkami, koralikami lub nićmi oraz medalion, który odziedziczyła po swojej zmarłej matce. Dzięki niemu ma moce. Medalionu nie da się ściągnąć, dopiero kiedy wilczyca umrze, będzie dało się go zabrać.
Mea ma w niektórych miejscach prawie że przezroczyste futro. Kiedyś tak się nie działo, lecz po tragedii w jej życiu i załamaniu nerwowym powoli zaczęła znikać.
Żywioł: Elektryczności i światła
Moce:
- potrafi wzywać pioruny w wyznaczone przez nią miejsce,
- czasem udaje jej się czytać w myślach, lecz nie zawsze jej się to udaje
- teleportuje się w postaci światła
- niekiedy całkowicie znika, szczególnie wtedy, kiedy jest jej bardzo smutno
- wytwarza małe iskierki elektryczności, którymi często się bawi
- potrafi tworzyć kulki światła, które mogą zastąpić lampę
- posiada niewielkie umiejętności telekinezy
Zainteresowania: Mea uwielbia grać na swoim ukulele, ale tylko w samotności. Lubi też robić łapacze snów, którymi ozdabia swoją jaskinię. Po kryjomu zbiera wszystko co się świeci, czyli różne klejnoty, brylanty oraz inne tego typu rzeczy. Oprócz tego, bardzo dużo czyta, to pomaga jej się wyciszyć.
Marzenie: Anima Mea ma marzenie aby stworzyć zespół muzyczny, który będzie rozpoznawalny we wszystkich watahach świata.
Zauroczenia: Brak
Przyjaciele: Narazie brak :c
Rodzina:
- Matka- Aya X
- Ojciec- Adspectus
- Brat- Vulpis
- Ciotki- Maya, Kaya
Historia: Kiedyś, bardzo dawno temu, żyła sobie piękna wilczyca. Każdy basior jej pożądał, lecz ona nieszczęśliwie wybrała basiora, w którym była zakochana. On nie odwzajemniał jej miłości, lecz dla fejmu i dla zabawy się z nią ożenił. Na imię miał Adspectus, a ona Aya. Już parę miesięcy po ślubie okazało się, że Aya jest w ciąży. Szczęśliwie urodziła dwójkę szczeniąt, Animę Meę i Vulpisa. Ich ojciec był bardzo okrutnym wilkiem. Aya była bita i maltretowana przez swojego męża. Znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Aya nie potrafiła od niego odejść. Mea jako mała wilczyca, nic nie rozumiała, dlaczego mama po nocach płacze i dlaczego z każdym dniem wygląda coraz słabiej. W końcu nadszedł czas, gdy Adspectus przecholował i zabił Ayę. Z przyjemnością. Lecz sama Aya mu nie starczyła. Dopadł Meę i wylał na jej pysk kwas oraz dotkliwie pobił. Wtedy Vulpis zabrał Meę i razem uciekli od ojca. Zaopiekowała się nimi siostra Ayi, Maya. Dzięki jej magii, udało się uratować wzrok i pysk Mei. Po ataku pozostały tylko białe oczy, które wyglądają jakby były ślepe. Po tym już nigdy więcej nie widziała swojego ojca. Maya wychowała Meę i Vulpisa jak własne dzieci. Przynajmniej miała resztę dzieciństwa odrobinę szczęśliwszą . Urosła na pełną energii wilczycę, która była zupełnym przeciwieństwem siebie, niż jest teraz. Gdy miała dwa lata, opuściła Mayę i Vulpisa. Zakochała się w potężnym i przystojnym basiorze, razem z nim chciała spędzić resztę swojego życia. Wtedy była młoda i głupia,więc niestety trafiła na podobnego psychola, co jej mama w przeszłości. Pobił ją i zgwałcił, a późnej porzucił nieprzytomną w lesie. Po tych wydarzeniach Mea przeszła załamanie nerwowe, stała się taka, jaką widzicie ją teraz. Po długim czasie, pełnym samotności, natrafiła na tą watahę. Postanowiła zamieszkać i dotrwać tu swych ostatnich dni.
Inne zdjęcia: ---
Autor: majka.pam



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz